
Jak pisać, żeby czytali? W Twojej copywriterskiej głowie to pytanie rozbrzmiewa nieustannie.
Czas, w ciągu którego czytelnik zainteresuje się Twoim tekstem to od 5 do 8 sekund. Zegar zatem tyka, tym bardziej, że…
To piekielnie mało, na pisanie tak, żeby Cię czytali
Weźmy pod uwagę również to, iloma treściami Twój potencjalny odbiorca jest bombardowany w momencie, kiedy Ty próbujesz się przebić do jego atencji.
Masz jedynie ten krótki moment, gdy Twój tekst wyświetla się pośród innych, śmigających przed oczami odbiorcy nagłówków.
Gdzie tkwi siła przebicia?
To, co napiszesz w tytule jest ważne. Na podstawie nagłówka czytelnik zdecyduje, czy chce spędzić chwilę dłużej z tym, co kryje się pod tymi kilkoma słowami.
Nie tylko tytuły są decydujące w tym wielkim sieciowym wyścigu o uwagę odbiorcy.
Zatem jak pisać, żeby czytali?
Mam dla Ciebie kilka wskazówek, które usprawnią dotarcie do Twojego docelowego czytelnika i spowodują, że zostanie on z Tobą dłużej.
- Chwytliwe nagłówki
Do bólu będę mówić, że to pierwsze, co rzuca się w oczy, a tym samym decydujące o interakcji z odbiorcą. Przemyśl każdy nagłówek. Specjaliści tworzą nierzadko kilka lub kilkanaście jego wersji, by wybrać najlepszy.
- Pierwsze zdanie
Zakładając, że ktoś już zechciał zainteresować się Twoim tekstem, musisz go zakotwiczyć w przekonaniu, że Twój tekst jest warty uwagi. Tu pierwsze zdanie/2 zdania są kluczowe. Dopracuj je podobnie jak nagłówek.
- Pierwszy akapit
Będzie pokrywał się z punktem wyżej, ale rozbudujmy przepis na zatrzymanie czytelnika. Co możesz użyć w pierwszym akapicie? Skuteczne metody zaciekawiania poprzez:
– zainicjowanie kontrowersyjnej dyskusji,
– rzucenie faktem lub statystyką,
– zaskoczenie informacją,
– wskazanie problemu, który tekst rozwiązuje,
– złożenie obietnicy (z pokryciem!),
– zaintrygowanie tajemnicą.
- Nie mniej dobre śródtytuły
Parę pierwszych sekund po dotarciu do Twojego tekstu, czytelnik poświeci na przeskanowanie całości. Jego wzrok zatrzyma się na śródtytułach. Dlatego one również muszą być dobrej jakości. To samo na przykład dotyczy pogrubień w tekście, jeśli się na nie zdecydujesz. A do tego zachęcam.
- Malowanie tekstem
Kiedy Twój czytelnik już zdecyduje, że chce poświęcić czas na Twój artykuł, nie zawiedź go treścią i nie zanudź. Skomponuj swoje myśli przelane na papier jak najlepszą książkę. A jakie są najlepsze? Te, które działają na wyobraźnię. Przede wszystkim nie rzucaj suchymi opisami, nie bądź banalny, nie pozwól na zniechęcenie. Namaluj obraz w głowie odbiorcy – bądź wyjątkowym prozaikiem – artystą.
- Stawianie pytań
Niech Twoje teksty będą intrygujące, a pytania nieretoryczne, a dające do myślenia, skłaniające odbiorcę do dyskusji. Nie tylko po to, żeby zostawił komentarz, a głównie dlatego, że zapamięta on Twój tekst i wróci po więcej.
- Stosowanie formy przyjemnej dla oka
Nic nie boli tak jak ściana tekstu. Unikaj zwartych i długich opisów. Daj się ponieść lekkości. W jaki sposób możesz to zrobić? Wpleć takie myki w strukturę:
– akapity niech nie przekraczają 6 linijek,
– potem zamiast pisać zdanie po zdaniu, wypunktuj,
– jak już napiszesz, przeczytaj i skróć,
– z niczym nie przesadzaj.
To tyle w bardzo dużym skrócie na temat pisania tekstów, które mają „chwytać”. Z czasem umiejętności te wejdą Ci w krew, a wtedy zaobserwujesz dużą różnicę w poczytności Twojego contentu. Jednak, żeby nie zostawać w tyle, zerknij też do mojego artykułu o trendach, które czekają copywriterów pod koniec 2023 roku.
Trzymaj się i działaj! Będą efekty :).
Iza

